Woda.
Główny problem to dostępność wody. Planujemy wybić nowe studnie by podnieść ciśnienie, a co za tym idzie dostępność wody w miejscach, gdzie od lat często jej po prostu nie ma (mamy na to zgodę Wód Polskich). Pompy w studniach wymagają zasilania, które musimy doprowadzić.
Woda z naszych studni zawiera bardzo dużo żelaza, przez co przez lata po ich wewnętrznej stronie gromadził się osad, zmniejszający efektywną średnicę rur, a co za tym idzie przepływ wody. Poza tym główne rurociągi, ulegają co raz częściej awariom spowodowanym korozją. Najstarsze rury niebawem osiągną wiek 50 lat.
W pierwszej kolejności wraz z naszymi sąsiadami wymienimy rurociąg leżący w tzw. alei brzozowej, który zasila nasze tereny 2, 3 i 4 oraz sąsiadów.
W dalszej kolejności planujemy stopniowy proces wymiany głównych rurociągów w poczynając od najstarszych – teren 1, 2 i 3. Na terenie 4 położone są już rury z tworzywa, dzięki czemu ich wymiana nie jest na razie konieczna.
Oświetlenie i monitoring
Od lat nieustannie gnębi nas problem włamań. Jako zarząd próbowaliśmy różnych rozwiązań. Od współpracy z policją, przez wielokrotne nocne partole jak i różne działania nieformalne. Niestety nie przyniosły one efektu.
Został założony częściowo monitoring i oświetlenie w niektórych alejkach. Od działkowców, którzy mają działki w ich zasięgu wiemy, że od tej pory nie ma u nich włamań. Dlatego planujemy oświetlenie i monitoring rozszerzyć na cały teren naszego ogrodu.
Prąd
Przy pierwszym podejściu do tematu elektryfikacji zgłosiło się ponad 500 chętnych.
Moglibyśmy tylko dla tych działkowców wykonać instalację, oczywiście na ich koszt. Tylko wówczas instalacja byłaby przygotowana tylko pod nich. Gdyby ktoś w przyszłości chciał się podłączyć, to musiałby kopać i kłaść kolejny kabel w alejkach. Mamy wątpliwości czy jest to rozwiązanie realne i bezpieczne. Poza tym koszty dla tych działkowców, szczególnie położonych w dalszych częściach ogrodu mogłyby być ogromne.
Jeszcze za poprzedniego zarządu padł pomysł, by stworzyć wspólna sieć ogrodową. W każdej alejce postawilibyśmy skrzynki, do których mógłby się podłączyć każdy chętny. Ale wówczas za tę inwestycje musieliby zapłacić wszyscy. Wówczas był to koszt 1600 zł (stan z 2022 r.). Nie było na to zgody działkowców i pomysł elektryfikacji upadł.
Propozycje rozwiązań.
Biorąc pod uwagę powyższe mamy propozycję rozwiązania kompromisowego. Korzystając ze zgromadzonych na funduszu inwestycyjnym środków równolegle z pracami związanymi z wodą, moglibyśmy wykonać, tzw. główne magistrale prądowe, do których podłączymy oświetlenie i monitoring całego terenu oraz nowe studnie. Koszt tego przedsięwzięcia pokryjemy z funduszu inwestycyjnego.
Fundusz inwestycyjny jest zasilany naszymi corocznymi wpłatami. Jest to 100 zł od działki, co daje rocznie ok 144 tys. zł. Jest to za mała kwota, by w jednym roku wykonać wszystkie planowane inwestycje. Dlatego nie ma możliwości by wszystkie rury, studnie i magistrale prądowe wykonać w jednym roku. Mamy na to za mało środków. Będzie to inwestycja rozłożona na lata i poszczególne tereny. Do ustalenia zostaje kolejność prac.
Mając wykonane magistrale prądowe w głównych alejach, umożliwimy podłączanie do nich konkretnych alejek. Koszt ten pokryją już tylko chętni do podłączenia, a nie wszyscy działkowcy.
Dodatkowo będziemy próbowali pozyskać środki z dotacji na powyższe zadania by móc przyspieszyć ich realizację.

